Mały kleszcz – wielkie zagrożenie

Ładna jesienna pogoda sprzyja wyjazdom i wypoczynkowi na łonie natury. Tymczasem w naszych lasach, ale także parkach miejskich, trawnikach i przydomowych ogródkach, czyha stworzenie mniejsze od główki zapałki, którego ukąszenie może doprowadzić do niebezpiecznego zakażenia.

Nie lekceważ zagrożenia – w przypadku kontaktu z kleszczem, zapytaj o diagnostykę boreliozy.

Borelioza jest przewlekłą i wielonarządową choroba zakaźną, której rozpoznanie w dalszym ciągu nastręcza lekarzom wielu trudności. Wynika to z różnorodności objawów i możliwego przebiegu zakażenia. Prawidłowe rozpoznanie utrudnia również fakt, że 70% pacjentów z potwierdzoną przewlekłą boreliozą nie zauważa ukąszenia kleszcza ani nawet, pojawiającego się później, rumienia. Jak podaje Zakład Epidemiologii Państwowego Zakładu Higieny, w 2010 r. liczba zachorowań na boreliozę przekroczyła 10 tysięcy przypadków na 100 tysięcy ludności! Łagodne zimy i zwierzęta domowe przyczyniają się do ekspansji pajęczaków przenoszących groźne choroby na tereny zamieszkałe przez człowieka, na których wcześniej nie obserwowano przypadków zakażenia.

Najskuteczniejszą metodą zapobiegania rozwojowi boreliozy jest przesłanie wyjętego ze skóry kleszcza do laboratorium diagnostycznego w celu przebadania DNA pajęczaka metodą PCR. Jak wskazują badania naukowe, średnio tylko 11-17% kleszczy jest nosicielami bakterii Borrelia. Z danych Pracowni Biologii Molekularnej Sieci Laboratoriów Medycznych Diagnostyka, wynika, że odsetek ten może wynosić nawet 30%. Niezależnie od danych procentowych, należy pamiętać, że nie każde ukąszenie wiąże się z ryzykiem zachorowania na boreliozę. Zbadanie konkretnego pajęczaka pozwala na określenie, czy przenosił on groźne bakterie. W przypadku pozytywnego wyniku zaleca się szybkie podanie antybiotyku, co pozwala na zatrzymanie ewentualnego rozwoju choroby.

Prawidłowe rozpoznanie jest możliwe również po upłynięciu dłuższego czasu od ukąszenia. Jednak w przypadku niezauważenia lub niewystąpienia charakterystycznego rumienia, postawienie właściwej diagnozy bywa niezwykle trudne. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że wiele objawów klinicznych zakażenia boreliozą jest typowych również dla grzybicy, alergicznych zmian skórnych czy ukąszenia owadów. Najdokładniejszymi sposobami potwierdzenia obecności bakterii wywołujących boreliozę są badania serologiczne oparte o testy Western-blot w klasach IgG i IgM. Jak podaje Ogólnopolska Sieć Laboratoriów Medycznych DIAGNOSTYKA, wykonane co najmniej miesiąc od ukąszenia testy Western-blot wykrywają chorobę u ponad 95% zakażonych. Natomiast skuteczność badań metodą ELISA wynosi nawet 100% u pacjentów, u których zauważono objawy kliniczne. Dostępne są również testy PCR na próbce krwi pacjenta, które można wykonać już w tydzień po ukąszeniu przez kleszcza!

Nie warto czekać. Czerwone zmiany skórne występują u 80-90% osób zakażonych po upływie kilku do kilkudziesięciu dni od infekcji. U pozostałych 10% chorych pojawiają się one dopiero po kilku miesiącach wraz z objawami typowymi dla kolejnych stadiów boreliozy. Są to ostre zmiany zapalne narządów, w tym stawów, serca, ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego. W kolejnej fazie nieleczonego zakażenia może dojść do przewlekłego zapalenia mózgu i opon mózgowych, a w konsekwencji nawet śmierci pacjenta.

Post Author: redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *