Polska elektrokardiologia: postęp, wyzwania i problemy

Liczba zabiegów przywracających właściwy rytm serca – m.in. ablacji i wszczepiania kardiowerterów-defibrylatorów – wzrosła w Polsce w ostatnich kilku latach prawie trzykrotnie. Problemem pozostaje wartość refundacji tych świadczeń, ograniczająca dostęp do nowoczesnych technologii.

Tak mówili eksperci podczas debaty zorganizowanej przez miesięcznik Rynek Zdrowia i Sekcję Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podczas XXIV Wiosennej Konferencji POLSTIM 2013 (Wrocław, 12-15 czerwca).

Dr hab. Przemysław Mitkowski, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca PTK przytoczył dane, świadczące o tym, iż procedury elektroterapeutyczne stosowane w leczeniu zaburzeń rytmu serca są w naszym kraju wyceniane znacznie niżej w innych krajach Unii Europejskiej.

– Od 2010 roku refundowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia implantacji kardiowerterów-defibrylatorów (ICD) zostało zmniejszone o 25 proc. Wartość naszej refundacji stanowi obecnie np. tylko 39 proc. wyceny tej procedury w Niemczech. W przypadku defibrylatorów z funkcją resynchronizacji (CRT) nasza zakres naszej refundacji w porównaniu do szwajcarskiej wynosi zaledwie 17 proc. – podawał przykłady doc. Przemysław Mitkowski.

Argumentował, że system rozliczania świadczeń przez NFZ w ramach jednorodnych grup pacjentów preferuje najprostsze technologie w elektroterapii, znacznie ograniczając lekarzom i pacjentom korzystanie z najnowszych rozwiązań w tym zakresie. – Do zastosowania nowoczesnego urządzenia placówka musi dopłacać 2-5 tys. zł. Technologie, zwiększające bezpieczeństwo i komfort pacjentów są więc dla naszych ośrodków deficytowe – powiedział doc. Mitkowski.

Wymienił też liczne korzyści – nie tylko medyczne, ale równie ekonomiczne – płynące z implantowania kardiowerterów-defibrylatorów najnowszej generacji. Za sprawą specjalnych elektrod urządzenie ma mniejsze wymiary, a zwiększona żywotność baterii pozwala rzadziej wymieniać i reimplantować urządzenia. Zdalne programowanie i monitorowanie pracy ICD ogranicza liczbę wizyt kontrolnych w poradniach. Odległe koszty terapii ulegają redukcji dzięki zmniejszeniu liczby powikłań i ponownych hospitalizacji.

– Elektroterapia jest dziedziną rozwijająca się bardzo dynamicznie. W ciągu ostatnich 4-5 lat zdecydowanie, bo prawie trzykrotnie, wzrosła liczba zabiegów, przede wszystkim ablacji oraz wszczepiania kardiowerterów-defibrylatorów – powiedział prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant w dziedzinie kardiologii.

– To duży wysiłek finansowy dla NFZ, ale z drugiej strony wyceny tych świadczeń pozostają znacznie niższe wobec innych krajów europejskich. Istotne jest to, abyśmy otrzymali jasny przekaz od decydentów, jakimi środkami na kardiologię możemy dysponować, aby w miarę możliwości nadążać za postępem technologicznym. Ważne jest, jak będzie wyglądała dystrybucja tych środków. Tym bardziej, że czeka nas dyskusja nad zmianami w koszyku świadczeń gwarantowanych – podkreślił prof. Opolski.

Zaznaczył, iż kardiolodzy powinni uczestniczyć w tworzeniu ekspertyz służących określeniu wysokości publicznego finansowania nakładów tej dziedziny: – Z obecnej puli środków na ogólną kardiologię, należy wyodrębnić kwotę przeznaczoną na elektroterapię – dodał prof. Opolski.

Prof. Janina Stępińska, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przypomniała, iż niedawno ukazały się kolejne wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczące postępowania w niewydolności serca i stosowania urządzeń wszczepialnych.

– Kardiowertery-defibrylatory są wszczepiane w dwóch wskazaniach. Po pierwsze w prewencji wtórnej, czyli u osób, która mają za sobą zdarzenie związane z groźnymi zaburzeniami rytmu serca. Drugie wskazanie dotyczy prewencji pierwotnej – w przypadkach, kiedy spodziewamy się, że takie zagrożenie wystąpi, np. u osób po ostrym zespole wieńcowym czy pacjentów z niewydolnością serca – wyjaśniła prof. Janina Stępińska.

Prezes PTK wskazała ponadto, że mamy wystarczającą liczbę ośrodków elektroterapii, jednak brakuje specjalistów i potencjał tych placówek nie jest w pełni wykorzystywany.

– Cieszymy się, że rośnie liczba pacjentów kardiologicznych z implantowanymi urządzeniami. Rodzi to jednak problem zapewnienia im dalszej wysokospecjalistycznej opieki – mówił prof. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii SUM, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Profesor podkreślał, że leczenie tych pacjentów nie kończy się w chwili wszczepieniu urządzenia. – Wymagają oni opieki w poradniach specjalistycznych, najlepiej w tych samych ośrodkach, w których wykonano zabieg. Wszczepione urządzenia muszą być systematycznie kontrolowane. Nierzadko bowiem trzeba je wymieniać, np. wskutek wyczerpania baterii, czy wystąpienia powikłań – wyliczał prof. Kalarus. Dodał, że odnosi wrażenie, iż nie wszędzie taki system opieki nad pacjentami funkcjonuje w odpowiedni sposób.

Debatę ekspercką zorganizował miesięcznik Rynek Zdrowia i Sekcja Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podczas XXIV Wiosennej Konferencji POLSTIM 2013 (Wrocław, 12-15 czerwca). Celem dyskusji było przybliżenie opinii publicznej głównych problemów elektroterapii w Polsce.

Post Author: redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *